Ostrzeżeniem dla rynku ratingowego był kryzys azjatycki w latach 1997-1998, którego żadna z agencji nie przewidziała i nie ostrzegła inwestorów przed potencjalnym ryzykiem. Linia obrony była wręcz oczywista, że na rynkach dynamicznie rozwijających się mogą następować krótkookresowe spadki, które później jednak zostaną wyrównane w średnim terminie. Usiłowano też ukryć tą niekompetencję faktem kryzysu poza rynkiem amerykańskim. Niestety, takiej wymówki nie można było przydzielić przy pęknięciu bańki spekulacyjnej na branży internetowej (kryzys dotcomów) w 2000 roku, gdy bardzo wiele firm nie przyniosło oczekiwanych przez inwestorów zysków, a wartość akcji niektórych firm spadła o ponad 99%, np. akcje firmy Microstrategy spadły z poziomu $3500, 00 do poziomu $4, 00 za akcję. Oznaczało to spadek o 99, 885% w przeciągu paru tygodni.
Zaufanie do oceny agencji ratingowych zostało znów bardzo poważnie zachwiane już rok później, 2001 roku, kiedy to amerykańskim rynkiem wstrząsnęło nagłe bankructwo spółki Enron Corporation zatrudniającej ponad 20 tysięcy ludzi. Amerykański Kongres zajmujący się sprawą upadku tego potentata w branży energetycznej (co jak się okazało było zaplanowane przez zarząd firmy) oskarżył Wielką Trójkę agencji ratingowych o niedopatrzenia przy ocenie kondycji Enronu, stwierdzając, że mogli oni przewidzieć upadek firmy, od której historii wzięło się pojęcie kreatywnej księgowości. Trudno nie przyznać racji Kongresowi wiedząc, że praktycznie do samego końca Enron posiadał ocenę ratingową BBB+ – ostatnia ocena ratingowa przed ogłoszeniem problemów datowana jest na cztery dni przed ogłoszeniem bankructwa w grudniu 2001 roku.
Kryzys spółki Enron był punktem wyjścia do ogólnoświatowej krytyki agencji, które oskarżono o konflikt interesów, gdyż działając na zlecenie ocenianej firmy zawyżali wyniki, by „”przypodobać się”” klientowi. Brak przejrzystości w metodach oceny ratingowej również stał się jednym z argumentów przeciwko agencjom. Oliwy do ognia dolał kryzys bankowy na rynku amerykańskim, który rozpoczął się w 2007 roku. Wtedy to agencje ratingowe zostały postawione w stan oskarżenia o wywołanie kryzysu, poprzez przyznawanie najwyższych ratingów bardzo ryzykownym papierom wartościowym opartych na długu hipotecznym osób o niskich lub czasami wręcz osób nie posiadających legalnych dochodów.
Innym problem, jaki wytykają agencjom ratingowym różne organizacje, jest masowe obniżanie ratingu krajom spoza kontynentu amerykańskiego. Dotyczy to przede wszystkim krajów Unii Europejskiej, zwłaszcza tych o najwyższych obciążeniach finansów publicznych jak Hiszpania czy Włochy. Niski rating oznacza wyższe koszty obsługi długu publicznego, a także odstraszenie inwestorów czy wręcz oznacza ryzyko niewypłacalności całego kraju. Tego typu działania pogłębiły kryzys w strefie Euro, którego długofalowe skutki są odczuwane aż do dnia dzisiejszego.
W związku z powyższymi problemami, Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (European Securities and Markets Authority) opublikował w 2012 roku raport zalecający podciągnięcie amerykańskich agencji ratingowych pod prawo unijne, a także utworzenie europejskiej agencji ratingowej, która stanowiłaby przeciwwagę dla amerykańskiej trójki.
Równocześnie coraz więcej inwestorów zwraca się w stronę niezależnej od Ameryki agencji ratingowej jaką jest chiński Dagong Global Credit Rating. Odmienna perspektywa oraz zupełnie inne podejście kulturowe pozwalają dostrzec drugie dno i mogą wykazać nowe elementy, które „”umknęły”” Wielkiej Trójcy lub zostały przez nie zignorowane. Dla przykładu, w listopadzie 2012 roku Polska otrzymała od Amerykanów rating A z perspektywą stabilną (S&P’s, Fitch Ratings) bądź z perspektywą wzrostową (Moody’s), natomiast Dagong ocenił nas również na A, ale z perspektywą negatywną, motywując to kryzysem w strefie Euro, który odbije się negatywnie na polskiej gospodarce. W 2016 roku ratingi Polski zaczęły już spadać, głównie za sprawą S&P’s który ocenił nas na BBB+, bardzo prawdopodobne, że kolejne agencje obniżą nasz rating. Chińczycy wciąż oceniają Polskę na A.

interactiveart.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *