Rozmowa w sprawie pracy to nic innego jak gra pomiędzy Tobą, a twoim potencjalnym pracodawcą. Gra, która polega często na tym, że szczerość nie idzie w parze z opłacalnością. Pracodawca oczekuje, że znajdzie wymarzonego pracownika, najlepiej takiego bez żadnych wad, chociaż on sam w to nie wierzy, bo przecież nie ma ludzi idealnych. Aczkolwiek można delikatnie zbliżyć się do tego ideału. Robiąc dobre wrażenie w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, możemy chociaż przez chwilę zaszczepić w oczach naszego szefa nutkę nadziei, że to właśnie Ja zasługuje na to stanowisko, ponieważ to Ja jestem idealnym pracownikiem, a przynajmniej odnoszę takie wrażenie…

Jak to zrobić? Zasad jest kilka, a Internet jest zasypany wskazówkami ekspertów: Jak poprawnie przygotować się na najważniejszą rozmowę w życiu. Nie wystarczy ładnie się uśmiechać i przytakiwać głową na każde wypowiedziane słowo przez osobę siedzącą po drugiej stronie biurka. Przede wszystkim trzeba umieć „sprzedać się”, sugerując że jak nie Ja to kto? Cechą dodatnią jest mówienie o swoich wadach w ten sposób, tak aby pracodawca dostrzegł w nich zalety, jak np. „nadmierne przywiązanie się do obowiązków służbowych”. Jedną z najważniejszych cech, a może nawet najważniejszą jest pewność siebie. Musimy być pewni, czego chcemy i dokąd dążymy, ponieważ żaden właściciel firmy nie zatrudni osoby, tym bardziej na wysokie stanowisko, od której bije strachem i bojaźliwością. Tradycyjnie rozgrywka musi skończyć się mocnym uściskiem dłoni, a wówczas do pełni szczęścia będzie potrzeba jedynie słów: „Proszę przyjść jutro” zamiast „Oddzwonimy do Pana/Pani”.

blizejwiedzy.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *