Reklamy przedstawiane w obecnych czasach w telewizji mówią nam, że każdy z nas może przyjść do banku i od razy wyjść z niego z pieniędzmi. Sprawa nie wygląda jednak tak różowo kiedy stawiamy się, żeby zaciągnąć kredyt. Okazuje się często, że nie możemy otrzymać takiej gotówki jakbyśmy chcieli. Dlaczego tak się dzieje? Głównie dlatego, że banki zaczęły się zabezpieczyć przed ewentualnymi problemami w ściąganiu długu. Po pierwsze musimy wykazać, że mamy stałą pracę i często też przedstawić dodatkowe rachunki, na potwierdzenie płynności finansowej. Drugą sprawą staje się sprawdzenie naszych obecnych zadłużeń w tzw. BIK-u (Biuro Informacji Kredytowej). Sprawdzone zostają zarówno inne kredyty, jak i karty kredytowe, a także informacje o niespłaconych długach. Jeżeli uda nam się przejść tę weryfikację, to dopiero wtedy może nam zostać przedstawiona oferta i zazwyczaj nie ma ona nic wspólnego z pieniędzmi, na które liczyliśmy po obejrzeniu reklamy w telewizji. Dlaczego tak się dzieje? Reklamy są po to, żeby zachęcić człowieka do tego, żeby zdecydował się na kredyt, zatem banki najczęściej pokazują tam najbardziej korzystną opcję z możliwych. W tym momencie okazuje się, że w przeciwieństwie do uśmiechniętej pani z bilbordu, mamy za małą zdolność kredytową, za mało zarabiamy, albo mamy gdzieś obciążona kartę kredytową, którą zapomnieliśmy spłacić. Pieniądze nie spadają z nieba, jak próbuje nam się czasem wmówić.

nowiliderzy.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *